poniedziałek, 1 marca 2010



Co mi się kojarzy z wiosną? Wiele rzeczy, ale pierwsze na myśl przychodzą mi żonkile. Żonkile to zwyczajowa nazwa ogrodowych narcyzów, zwłaszcza tych najbardziej typowych - z pojedynczym żółtym kwiatem o środku w kształcie trąbki. Znanych jest ponad 10 000 odmian tej rośliny. Największa różnica jest między żonkilami z "trąbką" i żonkilami tzw. pełnymi, czyli bez trąbki. Kolaż zdjęciowy pochodzi ze strony http://www.hortulus.com.pl/ gdzie można zakupić cebulki żonkilów. Kilka wiosennych zdjęć i wiersz Williama Wordswortha "Żonkile" z 1804 roku:


Sam wędrowałem, jak obłoczek
Często sam płynie przez przestworza,
Gdy nagle widok mnie zaskoczył
Złotych żonkili tłumu, morza;

Od wód jeziora aż po drzewa
Tańczyły - wiatr im w takt powiewał.
Doprawdy, był to widok miły:
Jak Drogi Mlecznej pasek biały,
Linę bez końca utworzyły
Na brzeg zatoki długą cały:
Dziesięć tysięcy w rytm miarowy
Wznosiło z wdziękiem złote głowy.

Tańczył też zastęp fal, niestety,
Nie tak wesoło, jak żonkile:
Lecz nie zmartwiło to poety,
I tak radości doznał tyle:

Nie odrywałem od nich oka;
Dziś wiem, jak cenny był to pokaz:
Bo często, leżąc w gabinecie,
Gdy melancholia przy mnie gości,

Wspominam sobie owo kwiecie,
I jest to szczęście samotności,
Wtedy, radością wypełnione,
Tańczy me serce, a z nim - one!

(przełożył Maciej Froński)


The first assosiation with spring? Daffodills. Daffodill is a common English name for Narcissus. There are 10 000 varietes of them. I post only a few pictures. Collage is made of pictures coming from www.hortulus.com.pl where you can buy their bulbs. And also a poem by William Wordsworth "Daffodills" from 1804.



I wander'd lonely as a cloud
That floats on high o'er vales and hills,
When all at once I saw a crowd,
A host, of golden daffodils;

Beside the lake, beneath the trees,
Fluttering and dancing in the breeze.
Continuous as the stars that shine
And twinkle on the Milky Way,

They stretch'd in never-ending line
Along the margin of a bay:
Ten thousand saw I at a glance,
Tossing their heads in sprightly dance.

The waves beside them danced; but they
Out-did the sparkling waves in glee:
A poet could not but be gay,
In such a jocund company:

I gazed -- and gazed -- but little thought
What wealth the show to me had brought:
For oft, when on my couch I lie
In vacant or in pensive mood,

They flash upon that inward eye
Which is the bliss of solitude;
And then my heart with pleasure fills,
And dances with the daffodils.

Leave a Reply

Subscribe to Posts | Subscribe to Comments

- Copyright © Looking for beauty - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -