poniedziałek, 18 lipca 2011

Obejrzeliśmy dziś film Debiutanci (oryginalny tytuł The Beginners). Film sam w sobie niezły, z dobrymi aktorami, choć spodziewałam się trochę innego filmu, ale nie jestem zawiedziona.
Co mnie zaskoczyło - to polskie plakaty na ścianach mieszkania głównego bohatera - Oliviera. Z artykułu na www.tvp.info dowiedziałam się, że reżyser filmu (Mike Mills) jest fanem polskich plakatów. Z tego też artykułu poznałam autorów tych plakatów z filmu - to Maria Ihnatowicz i Andrzej Krajewski (pseudonim Andre de Krayewski).
Tu oba plakaty z filmu: / Here you have both posters from a movie:
Maria Ihnatowicz
Andrzej Krajewski

Więcej prac Marii Ihnatowicz (mój prywatny wybór) / More works of Maria Ihnatowicz (my choice):

I kilka plakatów Andrzeja Krajewskiego / And a few posters of Andre de Krayewski: 

Wszystkie plakaty możecie kupić pod zamieszczonymi linkami. 
Mnie się najbardziej podobają plakaty do Cotton Club (filmu nie widziałam), do Wściekłych psów (który widziałam i uwielbiam) i Zaklęte rewiry (o tym filmie nawet nie słyszałam) - wszystkie Andrzeja Krajewskiego. 
A na stronę www.polishposter.com zachęcam wejść - to świetna grafika, dobra szkoła plakatu i ciekawe pomysły. 
All those posters you can buy under the links. 
I like the most posters to Cotton Club (I haven't seen the movie), to Reservoir dogs (which I've seen and I love) and Hotel Pacific (which I event haven't heard about) - all by Andre de Krayewski. 
And I really invite you to the www.polishposter.com site - you can find there great graphics, great movie poster school and interesting ideas. 

{ 5 comments... read them below or Comment }

  1. Twój post skojarzył mi się z pewna sytuacją. Kiedyś byłam na sztuce teatralnej (nie pamiętam już co to był za tytuł). Moją uwagę od razu zwrócił plakat stanowiący element scenografii. Był to plakat Nirvany. Było to o tyle zadziwiające, że w sztuce nie miał on żadnego znaczenia, a trafiłam na nią w pierwszą rocznicę śmierci Kurta Cobaina. Skojarzenie było tym głębsze, że tego dnia kiedy Cobain popełnił samobójstwo też byłam w teatrze, na "Locie nad kukułczym gniazdem". Nie muszę chyba dodawać, że byłam wtedy wielką fanką Nirvany i pewnie scenograf z teatru też.

    OdpowiedzUsuń
  2. Był jeszcze jeden plakat z narkotykami w tytule.

    OdpowiedzUsuń
  3. O.m.nie - czasem coś zupełnie niespodziewanego potrafi przykuć naszą uwagę, to mnie zawsze fascynuje. Kurta Cobaina zaczęłam lubić dość późno.

    Baluk - właśnie mój mąż też tak mówił, a ja nie zauważyłam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Polska szkoła plakatu była kiedyś w czołówce światowej, teraz trochę o tym zapomnielismy... a warto poszperać w archiwach. Muszę obejrzeć ten film, konicznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy wpis :) Ja też zwracam uwagę na takie szczegóły w filmach, jak wiszące plakaty itp. A "Zaklęte rewiry" z Wilhelmim i Kondratem polecam bardzo. Mocny film, jedne z najlepszych polskich.

    OdpowiedzUsuń

- Copyright © Looking for beauty - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -